Newsy i Wydarzenia

6 maja 2017 r.: Spotkanie w Zamościu

2-4 czerwca 2017: Wiccański Weekend Węsiory 2017

stale: Zapisz się na newsletter o wydarzeniach i o nowościach na stronie

drugi czwartek każdego miesiąca: Spotkania wiccańskie (wiccanka) w Gdyni

do uzgodnienia: Spotkania indywidualne w Warszawie

zobacz wszystkie »

Nowości na stronie

4 maja 2017 Dodane wydarzenie

22 stycznia 2017 Nowy tekst, nowelka o Trzech Brigitach

6 listopada 2016 Dodane dwie lektury po angielsku

7 października 2016 Dwa nowe wydarzenia

17 września 2016 Dodane wydarzenie i nowy artykuł

zobacz wszystkie »

Kilka słów o:

Tematem tej strony jest wicca, neopogańska inicjacyjna religia misteryjna (inicjacyjna... więcej »

Dziękuję twórcy grafiki oraz Arimowi, twórcy silnika strony.

Ch*jowy wiccanin

Kręgu nie tworzą ściany. Wchodząc do niego, wkraczamy do świątyni zbudowanej z czystej energii. Krąg jest miejscem prawdy. Stajemy w nim wobec siebie i bogów. Rytualna nagość jest symbolem szczerości i równości; w kręgu nie ma bogatego i biednego, starość i młodość znaczy co innego, niż na zewnątrz, a miejsce urody zajmuje piękno. Na czas rytuału znajdujemy się w miejscu poza światem.

Po czym wracamy i okazuje się, że inni wiccanie ładniej wyglądają na zdjęciach w szatach ze złotej lamy.

Problemem wicca jest to, że jako jedna z niewielu ścieżek pogańskich oferuje konkretną przynależność do grupy. Dzięki temu dostaje się nie tylko naukę, ale również towarzystwo, wsparcie, zrozumienie. Jest też ciemna strona przynależności do grupy. Jest to porównywanie się do innych. 

Coraz więcej kobiet uświadamia sobie, że są przez popkulturę uczone oceniania samych siebie przez porównywanie z innymi. Kobiety mają odnosić sukcesy na wszystkich polach, od urody, przez business po życie rodzinne i kulinarne. To zjawisko od lat wyśmiewa niejaka Ch*jowa Pani Domu, zamieszczająca w sieci zdjęcia spektakularnych kulinarnych i gospodarskich porażek. Bardzo lubię te obrazki. Niektóre przekraczają granice mojej tolerancji, na przykład hodowanie w domu pleśni na praniu wydaje mi się horrendalne, ale już spalone ciasto – no któż nie przypalił ciasta?

Hołubiłę myśl o otworzeniu strony pt „Ch*jowa wiccanka”. Znalazłyby się tam zdjęcia ołtarzy – porażek (pełno tego w sieci), fatalnej opalenizny, którą wstyd pokazać w kręgu, oraz nieudanych rytualnych ciast. Co mi jakieś nie wyjdzie, to mam ochotę mu zrobić zdjęcie.

Na fali sukcesu Ch*jowa Pani Domu opublikowała książkę. Ona zainspirowała mnie do napisania tego tekstu. Czytając raz miałam wrażenie, że autorka wyśmiewa nierealne dążenia do bycia idealną na wszystkich polach, a raz wydawało mi się, że pochwala brak dyscypliny, lenistwo i słabość. Jest różnica pomiędzy dążeniem do bycia lepszym od innych posiadaniem standardów.

Kłopotem wicca jest to, że sukcesu własnego życia duchowego nie da się zmierzyć. Tylko my wiemy, czy rytuał zrobił na nas wrażenie, czy nie.

Wiccanie są en masse niezbyt bogaci i w związku z tym solidarnie zgadzają się, że wcale nie im więcej kasy, tym lepszy mag i czarownica. Jednak co do reszty, to zamiast oceniać swoje życie wobec siebie i bogów, stosują wskaźniki społeczne. Jak ktoś jest aktywny towarzysko? Czy ma znajomych celebrytów? Ma stronę, bloga, pogański business i organizuje pogańskie imprezy?

Sporo z tych punktów powyżej mam odhaczone, więc nie uważam oczywiście, że to rzeczy złe same w sobie, ale wiem też, że nie mówią one o moim wiccańskim stanie. Są inne pytania, które wiccanin może sobie zadać. To właśnie te standardy, które nie polegają na byciu lepszym od innych, ale na mierzeniu się z samym sobą. Czy mam praktykę? Czy świętuję wszystkie sabaty i pełnie? Jeżeli nie, to dlaczego? Czy będąc odpowiedniego stopnia, przekazuję swoją sztukę dalej? Czy będąc uczniem, wykonuję zadania, które dostaję od nauczyciela? Czy dobrze reprezentuję moje rzemiosło? Jeżeli spotykają mnie życiowe niepowodzenia, co życie (Bogini/Wyższe Ja) próbuje mi powiedzieć i jak mogę skierować je na właściwy tor?

Krąg jest miejscem prawdy. W kręgu nie ma bogatego i biednego, starość i młodość znaczy co innego, niż na zewnątrz, a miejsce urody zajmuje piękno. Patrz w siebie, a zobaczysz bogów. Wszystko inne to iluzja.